Szukaj

Delfiny i ludzie


Słyszycie ten radosny pisk na widok delfiniej mamy i jej delfiniego maleństwa?

To okrzyk radości ludzi zgromadzonych na małym drewnianym stateczku.

Na Azory co roku przyjeżdżają turyści z całego świata, którzy chcą zobaczyć dzikie delfiny.  

To prawdziwe spotkania, bo delfiny, o dziwo, lubią ludzi!

I też dlatego, że to nie jest pójście do delfinarium, gdzie „czekają” na nas uwięzione w jednym miejscu zwierzęta.

Czasem trzeba szukać nawet kilka godzin, żeby dojrzeć delfina w wielkiej przestrzeni oceanu.

Stateczek z naszego filmiku jest własnością rodziny mieszkającej na Azorach od pokoleń. Jej członkowie od wielu lat wożą ludzi na spotkania z delfinami i wielorybami.

Tego konkretnego dnia płynął ojciec z dwoma synami.

I wiecie co?

Wśród okrzyków, które słyszeliście, są też ich okrzyki.

W jednej chwili klienci i usługodawcy stali się po prostu małą grupką ludzi kołyszących się razem w łupince zawieszonej na bezkresnym oceanie, którzy poczuli radość na widok mamy i dziecka…


A co w tej historii jest DOBRĄ WIADOMOŚCIĄ?

Na pewno dobrą wiadomością jest to, że porzucić oglądanie i otworzyć się na doświadczanie może KAŻDY, bez względu na to, kim jest i czym się zajmuje.

Może też to, jak ŁATWO jest wzbogacać się o piękne uczucia, które będziemy mogli kolekcjonować w naszych sercach.

A może nawet, kto wie…? Wzbogacać życie spotkanych zwierząt o SPOTKANIA… Z NAMI?

P.S.
Jeśli kiedykolwiek zapragniecie spotkać szczęśliwego delfina i zawędrujecie aż na Azory, skorzystajcie z usług właścicieli drewnianych stateczków, które swoim dnem nie ranią zwierząt.

Nie tylko opowiedzą Wam wiele niezwykłych historii ze swoich ludzko – zwierzęcych spotkań, ale też na widok delfina ucieszą się zupełnie tak samo, jak Wy.

Bo jeśli kogoś kochamy, to jego widok cieszy nas zawsze tak samo.

I to też jest DOBRA WIADMOŚĆ!